Zmiany na blogu i ogólny zastój kanału

Pierwsze, co zapewne zauważyliście to nowa skórka. Dlaczego? Poprzednia była trudna do edytowania, i choć wyglądała ładnie, to ni cholery nie mogłem zrobić z nią tego, co chciałem. Ta jest bardziej „standardowa”, więc daje o wiele większe pole do popisu. Po prawej macie taki fajny pływający widgecik z ostatnimi filmami z kanału. Zmieścił się, bo menu zostało przeniesione na górę. I wszystko jest od razu czystsze, klarowniejsze, jakoś więcej miejsca jest… Jakby coś wam się nie podobało – piszcie śmiało.

Po drugie, ci z was, którzy nie używają AdBlocka zapewne zauważyli bannery reklamowe tu i ówdzie. Owszem, pojawiło się kilka reklam. Ale żadnych pop-upów, filmików, czy mrugających boxów na całą stronę. Też korzystam z internetu, takie reklamy i mnie irytują, uwierzcie. Ale parę groszy zawsze się przyda, już 97 wpadło :P

Po trzecie mała zmiana w downloadzie. Jest link z którego można pobrać wszystko bezpośrednio z serwera, na którym jest strona – bez żadnych Mega, Medifire, Speedyshare, po prostu pobieranie. A linki, które do tej pory prowadziły do tegoż (te ładne szare guziczki) prowadzą przez adf.ly. Dla was parę sekund – dla mnie parę groszy.

„Skąd te wszystkie reklamy” – zapytacie – „Sprzedałeś się! Hajs się musi zgadzać, co? Sodówa uderzyła ci do głowy, myśli, że popularny jest!”
Ano właśnie nie bardzo. Z YouTube przez cały ten czas nie wyciągnąłem nawet ilości pieniędzy jaką można by w ogóle wypłacić. A potrzebuję. Na co? Nie, nie na wakacje na Majorce (tamtejszy klimat mi nawet nie odpowiada). Na lepszy internet.
Teraz jestem w Tepsie, lub Orange, jak kto woli. 10 mbps downloadu i 1 mbps uploadu. Całkiem standardowo, zapewne 90% z was posiada taki właśnie dostęp.
Jednakże pewnego dnia, czekając na windę, przeglądałem ulotki zostawione na skrzynce na listy. Zawsze pełno tego tałatajstwa tam jest. Wygrzebałem ulotkę Vectry. I co moje oczy widzą? Pakiet kablówka z kanałami HD + telefon + internet 120 mbps i 10 mbps uploadu w cenie niższej, niż teraz wynosi mnie ten sam pakiet programów w Vectrze i internet z telefonem w Orange.
Tak, dobrze przeczytaliście. 120/10. Co to oznacza? To oznacza, że gdybym streamował, to obraz będzie wysyłany z taką prędkością, z jaką wasz standardowy internet jest w stanie go odbierać. Zero ścierwienia. Nic. Null. Full HD 1080p w 60 FPS. (no, może się trochę rozpędziłem) A filmy wysyłałyby się zamiast w pięćdziesiąt godzin – w pięć. Tak, nagrałem odcinek ze Spore. Ale kompresja zrobiła swoje i jakość jest… Cóż… Nienajlepsza. A plik *.avi waży tyle, że mój komputer musiałby chodzić dwa dni non-stop, żeby się uploadował. Z nowym internetem nie musiałbym się tym martwić – wrzucam z rana, wychodzę, wracam i jest już na Tubie.
Problem w tym, że umowę z Orange mam jeszcze na rok…

Tak więc tl;dr: zbieram na karę umowną dla Orange, albo opłacanie co miesiąc dwóch internetów.

Stąd też zastój kanału.
Spore i mój internet.
Skompresowałem do *.wmv, do *.mp4 – za przeproszeniem – ch*jowa jakość. Chcę wrzucić surowy *.avi (walić intro, ważne, żeby było na Tubie) – wyskakuje mi 50 godzin.

Pie*dolę nie robię.

Czekam na rozwój wydarzeń. Może nazbieram na nowego neta, może coś mnie natchnie i nagram coś lżejszego, czemu 480p wystarczy… Zobaczymy.
_________________________________________________________________________________________________

Uff… Prawie że ściana tekstu wyszła. Kudos jeśli dotrwaliście do końca.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on TumblrShare on RedditEmail this to someone
Angius

About

Miłośnik dobrych gier, anime i kucyków. Youtuber i prawie-że-streamer. Twórca skórzanych karwaszy i bransolet z zamiarem stworzenia kompletnej zbroi.