Ryuugajou Nanana no Maizoukin

Indiana Jones w liceum, tak można by właściwie opisać to anime. Tylko więcej duchów, magii i… Ugh… Bishounenów przebierających się za pokojówki…

Ale od początku. Anime to powstało na podstawie noveli nagrodzonej nagrodą główną 13-go konkursu Entertainment Awards, była to pierwsza nagroda główna od ośmiu lat. Ponadto za tę produkcję odpowiada studio robiące SAO, Ao No Exorcist i Fairy Tail. Zapowiada się nieźle, nieprawdaż? I tak właśnie jest. Ciekawy pomysł, ciekawe postacie, mnóstwo rozmaitych tajemnic i Tensai <3
Ogólnie rzecz biorąc seria detektywistyczno-przygodowo-paranormalna. Trochę szukania skarbów, trochę wymijania pułapek, trochę walk, magii, uciekania przed Tym Złym, jak ktoś ma oko do shippingów to też bez trudu jakieś wypatrzy. A wszystko okraszone świetną animacją, grafiką i nutą w openingu.

Fabuła jest właściwie bardzo prosta. Na wyspie są skarby – znajdź je, to motyw przewodni. Ale jeślibyśmy mieli się bardziej w to zagłębić…

Siedmioro wybitnych studentów znanych jako GREAT 7 rozpoczęło projekt zbudowania sztucznej wyspy-miasta akademickiego (Toaru Majutsu anyone?), zgodnie z Wielkim Planem ich liderki – Nanany Ryugajou. Po dwunastu latach na wyspie mieszka już przeszło 100 000 ludzi, z czego 80% stanowią uczniowie i studenci. I przyjeżdża nasz protagonista Juugo Yama. Został wydziedziczony przez ojca, musiał się wyprowadzić, więc wynajął najtańszy pokój jaki tylko był na wyspie. Dlaczego najtańszy? Ano dlatego, że mieszka w nim duch Nanany, która została zamordowana 10 lat temu i nie może się z owego pokoju ruszyć.

Juugo – jako Good Guy Greg postanawia rozwiązać sprawę owego morderstwa, aby duch dziewczyny mógł odejść w spokoju. Incydent najprawdopodobniej miał związek ze skarbami, które ukryła na wyspie, więc i nasz główny bohater postanawia odnaleźć je wszystkie. Ale czy Nanana chce odchodzić z tego łez padołu? A może woli dalej spędzać noce na graniu w MMO i jedzeniu puddingu z Seven-eleven?

I na tym się to właściwie opiera. Później dochodzi rywalizacja o skarb, klub poszukiwaczy skarbów, Tensai (mai waifu), rodzinne niesnaski… Cały ten dobry stuff. Fabuła jest prosta, acz ciekawa i wciągająca, wątki poboczne też dodają sporo smaczku, nie nudzi się, nie mam się do czego przyczepić. No, może poza faktem, że z czasem zaczynają się plątać fakty, postacie i wydarzenia. Trzeba tę serię oglądać myśląc i zapamiętując dane, dlatego nie będzie za tę część pełnego 10/10.

A, i jeśli myślicie, że znacie jakąś postać – mylicie się. Jeśli sądzicie, że wiecie o co chodzi z danym wątkiem – nie macie racji. Jeśli wiecie, dokąd zmierza dana scena – nie, nie wiecie tego. Plot twisty na każdym kroku. I chyba za to jednak fabuła dostanie pełne 10/10.

Świat. Siedmioro uczniów tworzących wyspę? Duchy? Artefakty zdolne do chyba właściwie wszystkiego? Nie brzmi to wiarygodnie… Ale, szczerze mówiąc, who cares? Jeśli musisz mieć podstawy do wszystkiego w anime, które oglądasz, jeśli musisz wiedzieć, skąd wzięły się tam duchy, czy artefakty zostały stworzone przez obcych, czy przez jakąś starożytną cywilizację, jeśli chcesz logicznego uzasadnienia wyspy założonej przez uczniów i zamieszkałej przez uczniów… Nie dostaniesz tego.

Ale świat i tak jest zbudowany świetnie. Może nie zawsze trzyma się kupy, ale ma to coś, co sprawia, że jesteś w stanie przyjąć za pewnik wszystko, co ci mówią. W większości anime kwestionowałbym wszystko, ale tutaj? Tutaj to po prostu działa.

Ruiny też wypadałoby zaliczyć do świata, więc i o nich napiszę. Nie są właściwie ruinami, część z nich mieści się w takich miejscach, jak sala lekcyjna, czy centrum handlowe (sic!), a mimo to, zajmują gigantyczną przestrzeń. Jedne z ruin są nawet strzeżone przez pająka, który nieustannie odbudowuje labirynt. I to jest, o dziwo, jak najbardziej w porządku! Ruiny zbudowane ze szkolnych ławek, spośród których niektóre zapadają się, gdy na nie nadepniesz? Skrzynia ze skarbem zawieszona pośrodku centrum handlowego, chroniona czymś, co sprawia, że nikt jej nie widzi? Uwierzę we wszystko. Nie, nie uwierzę, by to zrobić, musiałbym się zastanawiać nad tym, a tutaj biorę to po prostu za pewnik. Nie mam pojęcia jak twórcy to osiągnęli, ale im się udało.

Za świat duży plus.

Postacie… Właściwie trzy główne i cała gama supportu. Nie spodziewajcie się, że wypiszę wam całe biografie, czy opiszę każdego bohatera w całości… Nie da się. Bo chyba nikt nie jest tu taki, jakim być się wydaje. Spodziewajcie się raczej krótkich prezentacji.

Yama Juugo – Protagonista serii. Chce odnaleźć skarby Nanany, by pomóc jej odejść w spokoju. Został wydziedziczony przez ojca, jest mięśniami grupy, choć jest też niegłupi. Ma swoją Przeszłość, która usprawiedliwia jego wytrzymałość, zwinność i siłę, ale o tym musicie przekonać się sami.

Ryuugajou Nanana – Duch. Najwybitniejsza uczennica sprzed lat, zamordowana przed dziesięciu laty w nieznanych okolicznościach, przez nieznanego sprawcę. To ona znalazła wszystkie artefakty i poukrywała je na wyspie. Żyje jak NEET, grając w gry i jedząc pudding.

Ikkyuu Tensai – Nazywa siebie „Master Detective”. I nie na darmo – jest mózgiem każdej operacji. Idealnie uzupełnia się z Juugo – co ona wymyśli, to on wykona. Chyba jedyna postać, która jest dokładnie taka, jaką się ją widzi. O ile nie zmienią tego w kolejnym sezonie, na który mam szczerą nadzieję…

To trójka głównych bohaterów. Oprócz tego mamy Daruku (bo ma ciemną skórę, czaicie?), który/a/e jest bishounenem chodzącym w stroju francuskiej pokojówki. I… Ekhhh… Głównym elementem fanserwisu… I przydupasem Tensai, takim genderowym Watsonem. Mamy jeszcze przewodniczącego klubu poszukiwaczy skarbów i jego… Pomocniczkę (?), która chce tylko tego, żeby senpai wreszcie ją dostrzegł, rodzinkę Juugo, kilkoro członków gangu, właścicielkę domu, w którym pokój ma protagonista i Głównego Złego, który pojawia się właściwie pod koniec serii.

Każda postać jest inna, każda ma przeszłość, każda ma parę szkieletów w swojej szafie, praktycznie żadna nie jest tym, za kogo się podaje. Oprócz Tensai <3

Za postacie zdecydowany plus. Zwłaszcza, za trójkę głównych bohaterów.

The ship sails itself!

Strona techniczna! Chyba jedno z niewielu anime, o których mogę powiedzieć coś innego, niż „design postaci był fajny, no i tła były ładne i animacja też spoko”. Kreska świetna, taką lubię. Kolorystyka też, ani zbyt żywo, ani zbyt pastelowo. Ponakładane gdzieniegdzie filtry i efekty zostały użyte wręcz mistrzowsko, sceny walki są niezwykle płynne i dynamiczne… I animacje Ruin…

Borze dębowy…

Te animacje…

Arcydzieło, powiadam! Arcydzieło! Muzyka w tle dodatkowo pogłębia efekt oczekiwania, obracające się zębatki, poruszające się ściany, zapadająca się podłoga, tryskające gorące źródła, wszystko wygląda doskonale. Nie mogę więcej chyba powiedzieć, filmiku samej animacji Ruin na Tubie nie ma, musicie obejrzeć, by przekonać się samemu.

Muzyka! Opening świetny, ending świetny, muzyka w Ruinach świetna, głosy pasują do postaci idealnie, dźwięk zgrywa się z animacją… Nie mam na co narzekać, nawet, gdybym chciał.

Za stronę techniczną zasłużona dyszka.

Podsumowanie? Jest tu co podsumowywać?

Większość „slashy” albo skupia się na jednym aspekcie traktując resztę po macoszemu, albo w każdym aspekcie jest średnie. Inaczej jest w Ryuugajou. To jest slash, komedia/przygodowe/akcja, ale każda z części jest wykonana mistrzowsko. Akcja? Pff, gdy już się pojawia, to jest lepsza, niż w niejednym anime akcji. Przygoda? Choć bohaterowie nie ruszają się z wyspy, to jest świetna. Komedia? Humor może nie jest momentami zbyt dojrzały, ale autentycznie bawi. Trzy elementy – wszystkie trzy na najwyższym poziomie.

Animacje są piękne i cieszą oko, bohaterów na prawdę da się lubić, przy oglądaniu tego cierpiałem na syndrom jeszcze jednego odcinka, ale niestety byłem ograniczony do jednego tygodniowo. Mnóstwo wątków pozostało otwartych, więc mam szczerą nadzieję na sequel.

A, i jeszcze jedno, nie zraźcie się pierwszym odcinkiem. Jest on właściwie głównie ekspozycją, przedstawieniem postaci, dziać się zaczyna od drugiego-trzeciego

Polecam każdemu. No, chyba, że szukasz dokładnie złożonego, logicznego świata z dojrzałym humorem, elementami dramatu i czym tam jeszcze.

Ocena:
  • Świat - 9.8/10
    9.8/10
  • Fabuła - 10/10
    10/10
  • Postacie - 10/10
    10/10
  • Grafika - 10/10
    10/10
  • Dwięk - 9.9/10
    9.9/10
  • Wykonanie - 10/10
    10/10

wypisy

Plusy:
+ Świetna animacja
+ Wielowymiarowi bohaterowie
+ Przygoda!
+ Akcja!
+ Sprawia, że największy nonsens weźmiesz za pewnik

Minusy:
- Umm... Daruku?
- Czasem trochę chaotyczna

10/10
Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on TumblrShare on RedditEmail this to someone
Angius

About

Miłośnik dobrych gier, anime i kucyków. Youtuber i prawie-że-streamer. Twórca skórzanych karwaszy i bransolet z zamiarem stworzenia kompletnej zbroi.

No comments yet Categories: Anime Tagi: ,